with Brak komentarzy
Kim chciałeś być kiedy byłeś dzieckiem?

Kiedy byliśmy dziećmi często my sami lub nasi rodzice i bliscy, wymyślaliśmy dla siebie super zawody i zajęcia na przyszłość. Chłopcy przeważnie chcieli być policjantami, strażakami lub innymi bohaterami a dziewczynki aktorkami, piosenkarkami, paniami prezesowymi i innymi bizneswoman. Chyba nikt nie mówił, ze chce być sprzedawcą a już na pewno nie handlowcem B2B.

Kiedy dorośliśmy okazało się, że właściwie wszędzie i na każdym kroku coś sprzedajemy. Zarówno w życiu prywatnym, np. pomysł na wakacje w górach kiedy inni członkowie rodziny chcą jechać nad morze lub w życiu zawodowym kiedy zostaliśmy handlowcami, doradcami, przedsiębiorcami. I o ile w życiu prywatnym „sprzedaż” przychodzi nam zupełnie naturalnie, w życiu zawodowym różnie bywa.

 

Przecież nie urodziłeś się sprzedawcą

Wielu z nas uważa, że się do sprzedaży po prostu nie nadaje. Że nie urodzili się sprzedawcami i że do bycia handlowcem trzeba mieć tzw. predyspozycje.
Często tkwimy tak w tym przekonaniu, pozbawiając się możliwości odniesienia sprzedażowego sukcesu czy to na etacie czy na tzw. swoim. Faktycznie kiedyś taka teoria była bardzo powszechna bo zakładano, że człowiek rodzi się z pewnymi cechami i talentami i pozostaje z nimi do końca, bez możliwości zmiany.

Ale czy to prawda? Czy trzeba mieć „urodzony” talent do bycia sprzedawcą, handlowcem czy przedsiębiorcą?
Być może Cię zaskoczę, ale od lat prowadzone są badania nad tym czy cechy i talenty, z którymi się rodzimy zostają z nami na zawsze czy możemy je dowolnie kształtować. Dziś już wiadomo, i jest o tym coraz głośniej, że wcale nie trzeba się urodzić z talentem do czegoś, żeby móc odnosić w tym sukces. To, jakie wyniki osiągamy w danej dziedzinie nie zależy tylko od tego co mamy w genach, ale przede wszystkim od pracy i zaangażowania jakie wkładamy w rozwój naszych umiejętności. To od naszego nastawienia – czy upieramy się przy tym, że „jestem jaki jestem” i już, czy walczymy o coś więcej – zależy nasz sukces.

 

Naprawdę możesz być (nie)urodzonym handlowcem!

Nie wierzysz?
To jak wytłumaczysz to, że chodzisz? Przecież jak się urodziłeś to nie potrafiłeś. Po prostu się tego nauczyłeś. Przez bite kilka miesięcy wstawałeś, upadałeś i podnosiłeś się, żeby znowu spróbować. A potem nawet zacząłeś biegać.
Dokładnie tak samo jest z innymi umiejętnościami. Dokładnie tak samo jest z byciem sprzedawcą. Nie musisz być tym urodzonym. Możesz być tym zaangażowanym. Tego naprawdę można się nauczyć. Nie jest to oczywiście kwestia jednego czy dwóch dni ale z odpowiednim nastawieniem proces nauki i pracy jaki trzeba w nią włożyć jest nawet przyjemny. Dlatego nie załamuj się jeśli jeszcze nie odnosisz spektakularnych efektów w sprzedaży bo Michael Jordan też nie był mistrzem od urodzenia a swój sukces zawdzięcza swojemu zaangażowaniu i wierze w to, że jeśli będzie odpowiednio dużo ćwiczył może osiągnąć mistrzostwo.

 

Chodź, pokażę Ci jak

Jeśli do tej pory byłeś przekonany, że nie nadajesz się do sprzedaży a chcesz przekonać się, że może być inaczej – umów się na konsultację ze mną. Pokażę Ci, że możesz być świetnym handlowcem, doradcą czy przedsiębiorcą nawet jeśli całe życie myślałeś o sobie inaczej.

A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym jak nasze nastawienie wpływa na nasze życie, polecam Ci książkę Carol Dweck „Nowa psychologia sukcesu”. Autorka, która jest psycholożką w bardzo ciekawy i przystępny sposób udowadnia, że z odpowiednim nastawieniem SKY IS THE LIMIT.

 

 

Zostaw Komentarz